Bylo sobie takie srednio dobrane malzenstwo. ?ona dewotka, a maz pijak. Pewnego razu zona zdenerwowana na meza mowi:
- Sluchaj nawrocilbys sie, poszedl do kosciola...
- Nie, stara, mowy nie ma, umowilem sie z kolesiami!
- A za sto zlotych?
- A za
Losowe Życzenia:
Leje trzech pijanych gosci pod murem i przechodzi policjant:... Więcej
Maz ma ochote napic sie wodki. Idzie do lodowki, bo wie ze t... Więcej
W dowod przyjazni Jelcyn z Clintonem zamienili sie sekretark... Więcej
Oferta pracy w arabskim biurze podrozy Dzichad. Poszukujem... Więcej
Leci Malysz leci, aby zrobic dzieci. Leci Malysz zwawo, ... Więcej